Gliwiccy emeryci, członkowie Koła nr 3 Związku Emerytów i Rencistów Pożarnictwa RP zauroczeni pięknem i historią Dolnego Śląska postanowili w tym roku powrócić w ten rejon naszego kraju.
Tym razem celem trzydniowej wycieczki była Kotlina Kłodzka. Wycieczka odbyła się w dniach 25-27.05.2024 r. Zorganizowaniem i dograniem wszystkich szczegółów pobytu, zakwaterowania i zwiedzania zajął się Prezes Koła kol. Adam Połonowski.
W trasę ruszyliśmy 25 maja /sobota/ o godz. 7:00 z placu KM PSP w Gliwicach. Pierwszym celem podróży było Kłodzko. Po przybyciu do Kłodzka udaliśmy się na zwiedzanie Twierdzy Kłodzkiej. Twierdza to miejsce owiane aurą tajemniczości, które gromadzi wiele historycznych wydarzeń z minionych epok oraz różnych legend i opowieści. Przewodnik oprowadzający nas po Twierdzy odkrył przed nami jej sekrety i w ciekawy sposób opowiedział o burzliwej historii tej fortyfikacji oraz jak wyglądało w niej życie żołnierzy armii pruskiej. Po prawie dwu godzinnym zwiedzaniu, udaliśmy się na spacer uliczkami Starego miasta, Rynku i przez Most św.Jana nad Młynówką skierowaliśmy się do autokaru w celu kontynuacji naszej podróży do miejsca zakwaterowania. Most św.Jana porównywany jest do słynnego Mostu Karola w Pradze. Oczywiście nie chodzi o wielkość, bo jest niewielki, ale piękny, doceniany przez turystów, bardzo klimatyczny i chętnie fotografowany.
Po przybyciu do Pensjonatu Biały Potok w Zieleńcu, nastąpiło zakwaterowanie w pokojach, obiad, a następnie do kolacji „panele tematyczne” w podgrupach 😊. Wieczorem odbyła się kolacja i zabawa integracyjna z DJ-em. Tańcom i śpiewom nie było końca, najwytrwalszy udali się na spoczynek grubo po północy.
W drugi dzień /niedziela/ udaliśmy się do Wambierzyc. Jest to niewielka wieś w powiecie kłodzkim, gminie Radków. Ośrodek pielgrzymkowy i turystyczny, zwany „Śląskim Jeruzalem”. Głównymi atrakcjami tej miejscowości są: Sanktuarium Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin, Kalwaria Wambierzycka i Ruchoma Szopka
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Ruchomej Szopki. Na szopkę składa się kilka gablot pełnych misternych, bajecznie kolorowych i poruszających się figurek. W sumie umieszczono w niej ok. 800 figur, z których 300 jest ruchomych. Od ponad stu lat wzbudzają one zachwyt nad kunsztem twórców oraz zaskakują precyzją wykonania i tym, że pomimo upływu lat mechanizmy nadal działają. Obok pięciu scen o tematyce biblijnej, dwie sceny przedstawiają pionowy przekrój kopalni węgla kamiennego oraz zabawę ludową.
Szopka jest dziełem zegarmistrza Longina Wittiga (1824–1895) oraz jego syna Hermanna Wittiga (1857–1932).
Następnie przeszliśmy na mszę w intencji strażaków i ich rodzin do Sanktuarium Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin. Po mszy, kustosz Sanktuarium oprowadził nas po świątyni i opowiedział jej historię. Kościół parafialny Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny wybudowano w stylu barokowym na wzór Świątyni Salomona w latach 1715–1723. Zbudowany na planie czworoboku i podzielony na trzy części: prezbiterium, nawę główną i biegnące wokół krużganki, robi spore wrażenie. Z zewnątrz przypomina pałac, do którego prowadzi 57 kamiennych schodów. Ich liczba nie jest przypadkowa. Pierwszych dziewięć oznacza liczbę chórów anielskich. Kolejne trzydzieści trzy stopnie symbolizują wiek Chrystusa, a piętnaście ostatnich to wiek Maryi w chwili poczęcia.
Po zwiedzeniu Sanktuarium, przyszedł czas na Kalwarię Wambierzycką. Sformułowanie „Śląskie Jeruzalem” wynika z faktu, iż z inicjatywy Daniela von Osterberga, właściciela Wambierzyc, w okresie od końca XVII do XIX wieku powstała tu kalwaria z około 100 kaplicami i kapliczkami oraz 12 bramami (nie wszystkie zachowały się do dziś). Kalwaria symbolizuje Jerozolimę z czasów, gdy żył Jezus. Płynący przez miejscowość strumień nosi nazwę Cedron, a nazwy okolicznych wzgórz nawiązują do wzgórz Świętego Miasta.
Po powrocie do pensjonatu i obiedzie udaliśmy się kolejką kanapowo–gondolową Nartorama Skyway Express na szczyt i do schroniska Masarykova Chata po czeskiej stronie. Powrót do ośrodka spacerkiem w dół, podczas którego można było obserwować piękne widoki gór orlickich.
W ramach kolacji mieliśmy zorganizowane ognisko i grill. Czas upłynął na pieczeniu i grillowaniu kiełbasek, mięsiwa jak również ziemniaków w popiele. Toastom, śpiewom, anegdotom nie było końca.
W poniedziałek 27 maja po śniadaniu, po wykwaterowaniu z pensjonatu, udaliśmy się do Złotego Stoku. Celem naszym było zwiedzenie Kopalni Złota. Trasa zwiedzania prowadzi przez najciekawsze zakątki kopalni pokazując m.in. podziemny wodospad oraz jedyne w swoim rodzaju Muzeum Przestróg Uwag i Apeli czyli kolekcję tabliczek głównie z przepisami BHP. Największą atrakcją turystyczną kopalni złota jest wyjazd na zewnątrz kopalni Podziemnym Pomarańczowym Tramwajem.
Pełni wrażeń i „gorączki złota” ruszyliśmy w drogę powrotną. Jeszcze na trasie, w miejscowości Ścibórz nad jeziorem otmuchowskim w restauracji Przystań Ścibórz zjedliśmy obiad.
Wróciliśmy do Gliwic w godzinach popołudniowych, pełni wrażeń i we wspaniałych humorach.
Szczególne podziękowania należą się Prezesowi kol. Adamowi Połonowskiemu za zorganizowanie i dogranie wszystkich szczegółów programu wycieczki.












