Wyruszyliśmy z Bielska-Białej do Ząbkowic Śląskich punktualnie. Będąc na miejscu podzieleni na 2 grupy zwiedziliśmy na przemian Miasto Frankensteina i Krzywą Wieżę oraz mury obronne miasta. Dzierżoniów, dobrze znany z Zakładów DIORA produkujących polskie radioodbiorniki, a także i telewizory oraz radiostacje wojskowe. Krzyżowa. Dawny folwark rodziny Moltke, gdzie oprowadzała nas ciekawa, wesoła przewodniczka, która dużo mówiąc łamaną polszczyzną w zasadzie nie powiedziała nam nic o zwiedzanym miejscu.
Późnym popołudniem zostaliśmy zakwaterowani w pensjonacie Magda w Lasocinie gdzie spożyliśmy obfity posiłek. Na koniec dnia mały koncert przy ognisku, 2 gitary i harmonijka, śpiewniki, kiełbaski, coś na zapitkę i oczywiście wesołe, śpiewające towarzystwo. Nazajutrz w niedzielę miejscowość Bolków, zwiedzanie zamku w Bolkowie. Kolejna atrakcja naszej wycieczki to spływ pontonowy rzeką Bóbr na trasie Wleń – Marczów (ok. 3 godzinki wiosłowania). Było pięknie, pogoda dopisała, cudowne widoki. Miejscami trzeba było wysiąść do wody i przepchnąć ponton z mielizny. Byli też tacy, którzy próbowali nurkować … ale to nie jest temat stricte związany z wycieczką. Ze względu na szybko płynący czas w miłym towarzystwie i pięknej scenerii na pontonach, nie udało nam się dotrzeć i zwiedzić planowany Lwówek Śląski, gdyż obiadokolacja czekała już na nas w Pensjonacie Magda. A wieczorem kolejny koncert i śpiewy przy ognisku. W poniedziałek miejscowość Sokołowsko, Sanatorium doktora Brehmara. Cerkiew św. Michała Archanioła z bardzo sympatycznym i miłym ojczulkiem. Krzeszów, europejska perła baroku. W Krzeszowie mieliśmy możliwość zwiedzenia Opactwa w całej swej urokliwości, przepychu i krasie. Wszystko działało jak w szwajcarskim zegarku, aż tu trach! Autokar się zepsuł. A jeszcze do zwiedzania pozostała nam Kościół Pokoju w Jaworze. Niestety nie dotarliśmy tam. Dzięki zdecydowanym działaniom Prezesa Jarka Zabłockiego oraz naszej pani Przewodnik Teresy, dotarliśmy pieszo na powrót do Bolkowa. Część grupy pojechała tam busem wynegocjowanym przez Prezesa z Komendy Powiatowej PSP w Miejscowości Jawor. W Bolkowie odpoczęliśmy i po spożyciu posiłku udaliśmy się w drogę powrotną naprawionym już autokarem. Kierowca wraz trzema ochotnikami, pomocnikami naszej wycieczki naprawili nasz środek transportu, dzięki czemu do Bielska-Białej powróciliśmy późnym wieczorem cali i zdrowi.
Wycieczkę można z powodzeniem uznać za UDANĄ! Do następnego razu 🙂





































































